Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi gavek z miasteczka Łódź. Mam przejechane z BikeStats 30242.18 kilometrów w tym 90.70 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.42 km/h i jest mi z tym dobrze.
Więcej o mnie.

2016: button stats bikestats.pl 2015: Było ok. 25 tys. km button stats bikestats.pl 2014: Było ponad 20 tys. km button stats bikestats.pl 2013: Było ok. 20 tys. km button stats bikestats.pl 2012: button stats bikestats.pl 2011: button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy gavek.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
142.70 km 0.00 km teren
05:17 h 27.01 km/h:
Maks. pr.:49.70 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kona

Warszawa-Łódź

Poniedziałek, 1 grudnia 2014 · dodano: 01.12.2014 | Komentarze 3


Powrót z Warszawy. Pogoda dobra. Wyż robi swoje i kierunek wiatru jak przewidywałem dalej był taki sam czyli wiało od Syberii ;)
Obstawiam,że licznik pokazuje mi temp. odczuwalną,bo -5 przez większość drogi do Sochaczewa, później -7 bliżej Łodzi .  Niby ponoć było -2 dla Łodzi i W-wy. No nie ważne. Tak czy inaczej fajnie udało się "przeskoczyć" i tym razem było z wiatrem!  ( w przeciwieństwie do trasy Łódź-W-wa z Pt 28.11 )
Od 10:15 do 16:05 . Chyba mój najlepszy czas. Nie spotkałem na trasie nikogo zroweryzowanego - trudno.  Tylko dwa malutkie postoje. w Kampinosie mały postój na Orlenie już mnie poznali, sympatycznie zamienić parę słów. Dalej niby nie nie chciałem się wcale zatrzymywać, ale przed "Wzniesieniami" wyjąłem z sakwy światełka i wypiłem zawartości dwóch termosów, w sumie może trzeba było wcześniej to zrobić, byłoby zawsze lżej ! Na oponach 700x32C będę musiał przy okazji dokładnie je zmierzyć i posprawdzać dane z licznikiem ;)


Trasa moja standardowa: W-wa - Leszno - Żelazowa Wola - Sochaczew - Łowicz - Łódź

P.S. Popadnę w depresję - gdy pomyślę ile to do uzupełnienia mam na BS ;)



Komentarze
mors
| 15:48 wtorek, 2 grudnia 2014 | linkuj Zamarzł?? Wielokrotnie przystawałem, żeby się ochłodzić, porozpinać, przewietrzyć rękawiczki, buty... :)
Siedzenie 10 czy 15 min. na przystanku nie robiło na mnie żadnego wrażenia. ;]
gavek
| 22:32 poniedziałek, 1 grudnia 2014 | linkuj No racja.Dystans ten sam jak i temperatura . Ja bym chyba zamarzł gdybym jechał wolniej ;) W sumie to w takie dni - nie ma łatwo i albo się jedzie, albo się stoi i zamarza w miejscu. Tym bardziej podziwiam, chęci podróżowania w takich dniach ;)
mors
| 21:43 poniedziałek, 1 grudnia 2014 | linkuj Ja dziś praktycznie identyczny dystans robiłem w 15 godzin (plus pociągi), oczywiście w przeciwnym kierunku i turystycznie. I przerw miałem kilkadziesiąt - dystans niby ten sam, a reszta skrajnie odwrotna. ;]
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa mpotk
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]