Info

Więcej o mnie.
2016:






Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2016, Styczeń10 - 0
- 2014, Grudzień3 - 3
- 2014, Wrzesień7 - 0
- 2014, Sierpień15 - 0
- 2014, Lipiec27 - 3
- 2014, Czerwiec7 - 2
- 2014, Maj1 - 0
- 2013, Marzec14 - 1
- 2013, Luty25 - 0
- 2013, Styczeń22 - 0
- 2012, Grudzień24 - 0
- 2012, Listopad29 - 1
- 2012, Październik26 - 0
- 2012, Wrzesień14 - 2
- 2012, Sierpień6 - 0
- 2012, Lipiec18 - 0
- 2012, Czerwiec25 - 0
- 2012, Maj28 - 1
- 2012, Kwiecień29 - 0
- 2012, Marzec25 - 1
- 2012, Luty26 - 8
- 2012, Styczeń30 - 7
- 2011, Grudzień28 - 4
- 2011, Listopad26 - 4
- 2011, Październik29 - 0
Dane wyjazdu:
49.10 km
0.00 km teren
02:09 h
22.84 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:-10.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:233 m
Kalorie: kcal
Rower:Kona
Zerwany łańcuch już kolejny raz.
Niedziela, 3 stycznia 2016 · dodano: 03.01.2016 | Komentarze 0
- 9 .
Pojechałem do Parku 3 Maja pokręciłem się trochę, całkiem dużo biegaczy. W chwili gdy zacząłem się stamtąd ewakuować stało się to czego nie lubię - zerwał się łańcuch. Normalnie niby nic strasznego, ale miałem ze sobą jedynie zdezelowanego multitoola z wykrzywionym bolcem w skuwaczu. To by nie przeszło...Poszedłem trochę z buta i trochę się potoczyłem i dotarłem na "Społem" - ekipa zbierała się by pograć w kosza. Prawie nikt nie przyjechał rowerem, za wyjątkiem Darka, ale miał skuwacz do łańcuchów jednorzędowych , na szczęście prezes klubu jeszcze był i udało mi się skuć dwoma skuwaczami łańcuch... Pojechałem na Konstantynów- Pabianice- Łódź . Jak wracałem pod wiatr to już było -11 kresek. Gdy wracałem na buffie utworzył mi się sopel lodu.

Kategoria {[ do 50 ]}